4.08 - 10.08.2025 - Podlasie kajakiem

Chcę Cię namówić na zwiedzanie Podlasia kajakiem. To idealna opcja na lato dla aktywnych. Do dyspozycji masz dużą ilość rzek, w tym dwa parki narodowe (biebrzański i narwiański), spore przestrzenie, ciszę i spokój, aby zaszyć się z dala od cywilizacji, poczuć oddech przyrody i klimat tego regionu. Sprzyja temu brak nachalnych turystów, wypożyczalnie sprzętu działające w wielu miejscach do wyboru. Oferujące dobrej klasy sprzęt, z ciekawymi miejscami startu i odbioru na mecie.  

4.08 - poniedziałek - Tykocin - Zamek

Tykocin zapewne każdemu  kojarzy się z tutejszymi synagogami – bardzo dobrze. Ale przybywając do miasteczka warto przejechać most na Narwi i pojechać w stronę widocznego zamku. Jak na mój gust trochę za nowy i za bardzo wygłaskany. Cegła, nówka aż błyszczy w basku słońca, budynek pełni funkcję hotelu. Chyba nie do końca o to powinno chodzić, ale na kawę można się zatrzymać. 


5.08 - wtorek - Spływ Narwią

 Park narodowy można oczywiście przemierzać pieszo, ale będąc w tym miejscu, polecam rozważenie  wersji spływu kajakiem. Narew nie jest technicznie trudną rzeką i odcinek ten nie nastręcza kompletnie żadnych trudności, nawet dla osób nie obeznanych z kajakowym rzemiosłem. Na podorędziu, jest spora ilość wypożyczalni sprzętu wodnego. Ceny od najbardziej bezczelnych, do bardzo okazyjnych - jak to w Polsce. Warto więc szukać ofert w sieci, dzwonić i pytać o cenę konkretnego modelu kajaka. Wypożyczalnia bardzo często znajduje się ona nad brzegiem rzeki, przez co odchodzi koszt transportu na miejsce startu. Cena kajaka na cały dzień oscyluje wokół sumy 100 zł. 

Zdecydowaliśmy się na posty odcinek Topilec – Waniewo, długości 12 km z kawałkiem. Pewną atrakcją tego terenu są wieże widokowe. Znajdują się przy nich miejsca, gdzie można wyciągnąć kajak i bezpiecznie pozostawić, go na brzegu. Wejść na wieżę i rozejrzeć się z wysokości na okolicę. Pogoda dopisuje, jest słonecznie ale nie upalnie i dystans udaje się pokonać w 3 godziny.

6.08 - środa -  Supraśl Monastyr

Supraśl to jedno z tych miejsc, o którym się słyszało, ale nigdy nie było po drodze, aby je odwiedzić. Będąc w tym rejonie to miejsce obowiązkowe z dwóch powodów: Monaster Zwiastowania Przenajświętszej Bogurodzicy i św. Apostoła Jana Teologa, Ławra Supraska – jeden z pięciu prawosławnych klasztorów męskich w Polsce, oraz tamtejsze muzeum ikon. 
W 1498 r. wojewoda nowogródzki i marszałek Wielkiego Księstwa Litewskiego Aleksander Chodkiewicz wraz z arcybiskupem smoleńskim Józefem Sołtanem założyli monaster w Gródku nieopodal późniejszego Supraśla. Jednak życie świeckie skupione wokół zamku przeszkadzało mnichom, dlatego też w dwa lata później przenieśli się na uroczysko Suchy Hrud, co dało początek Ławrze Supraskiej.   
Budowla już z odległości robi wrażenie. Wejścia odbywają się o pełnych godzinach. Nie ma biletów wstępu, każdy płaci ile uważa za stosowne. Zwiedzanie trwa godzinę i grupę prowadzi jeden z mnichów. Opodal Monasteru duży, bezpłatny parking. 

 

No i konicznie musisz odwiedzić Muzeum Ikon. Zajmuje ono część siedemnastowiecznego Pałacu Archimandrytów, wchodzącego w skład zabudowań monasteru supraskiego. Jego centralną część stanowi zrekonstruowana, XVI wieczna obronna cerkiew Zwiastowania NMP. Muzeum to formalnie oddział Muzeum Podlaskiego. W zbiorach  jest ok. 1,2 tys. ikon. Duża część tego zbioru to ikony zatrzymane przez celników w czasie prób przemytu ich do Polski zza wschodniej granicy, które po zakończeniu postępowań sądowych zostały przekazane do muzeum. Wystawa obejmuje około 300 ikon, przedmiotów sakralnych i unikatowych fresków. Ma charakter multimedialny, eksponaty są wzbogacone o oprawę świetlną, obrazową i dźwiękową. Jednym słowem robi wrażenie.

Na koniec pozostaje jeszcze wizyta w Kruszynianach. Byłem tutaj bardzo dawno temu, ale niewiele się zmieniło i to dobrze. Mieszkają tutaj nadal  polscy Tatarzy. Wszystko zaczęło się 12 marca 1679, kiedy król Jan III Sobieski za walkę w obronie Polski nadał Tatarom między innymi Kruszyniany oraz pobliskie wsie Nietupa, Łużany i Poniatowicze. Muzułmanie walczyli po stronie Polski w wojnie z Turkami. We wsi zgodnie ze sobą żyją rodziny muzułmańskie, katolickie i prawosławne - co jak wiadomo nie jest częste w Polsce. 

Głównym obiektem zainteresowania jest meczet. Zwiedzających trochę oczekuje przed budynkiem, ze względu na odbywającą się uroczystość w środku, jest mały zastój. Wstęp płatny 10 zł, oprowadza przewodnik. Bezpłatny i duży parking przed świątynią, wolnodostępny.   


Warto także odwiedzić mizar, czyli cmentarz muzułmański. Założony został prawdopodobnie w drugiej połowie XVII wieku, tuż po osiedleniu się Tatarów w Kruszynianach. Otoczony kamiennym murem, najstarsze nagrobki pochodzą z XVII i XVIII wieku. Znajdziesz go na końcu wsi pod lasem. Ma swój klimacik i warto wdepnąć na chwilę. 

7.08 - czwartek - Spływ Biebrzą

 Biebrzański Park Narodowy to druga z możliwości podziwiania parku narodowego z perspektywy kajaka. Podobnie jak na Narwi, istnieje spora ilość ludzi wypożyczających kajaki i dowożących na wskazany odcinek i odbierająca klientów. Ceny negocjowalne i całkowicie strawne dla przeciętnego turysty.  Wybieramy prosty odcinek Wroceń – Goniądz, o długości 11,40 km. 
Rzeka podobnie jak Narew nie nastręcza żadnych trudności technicznych. Biebrza, zaryzykuję stwierdzenie nawet bardziej monotonna niż poprzedniczka. Nie ma wież widokowych i praktycznie przy wszelakich rozwidleniach należy trzymać się lewej strony brzegu, a bez problemu dotrzesz do celu. Dzisiaj dużo płaskich, odkrytych przestrzeni, nieco silniejszy wiatr. Bywały fragmenty, że nawet lekko cofało kajak, ale oczywiście bez przesady. Czas przepłynięcia dystansu -   3 godziny 10 minut, bardzo spokojnym tempem. 


 

8-9.08 - piątek - Augustów - Dolina Rospudy

 Jeśli zabrnąłeś do Augustowa to miasto oferuje masę sposobów na spędzenie wolnego czasu. Dla mnie to także kolejny punkt na trasie Parkrunowych, sobotnich biegów.   
Proponuję krótką wycieczkę do Doliny Rospudy. Sławę  zawdzięcza słynnemu protestowi, w latach 2007 - 2009, przeciwko budowie obwodnicy Augustowa przez dziewicze tereny. Dolina Rospudy jest największym w Polsce, z pewnością także jednym z największych w Europie, dolinowym torfowiskiem niskim nienoszącym śladów działalności człowieka. Raban był słynny na cały kraj, w efekcie dolinę  uratowano dzięki czemu można nadal ją podziwiać. 
Zapewne gdy się zakręcisz, uda Ci się wypożyczyć kajak, aby popłynąć tam samemu i poczuć klimat miejsca. Można także skorzystać z bardziej wygodnej opcji – wycieczki statkiem. Wszystkie rejsy po jeziorach augustowskich I kanale Augustowskim realizuje Żegluga Augustowska. Masa tras i kierunków do wyboru, więc zapewne znajdziesz coś ciekawego. 
Rejs do Doliny Rospudy trwa około godziny, koszt biletu normalnego 50 zł, funkcjonują zniżki dla  dzieci. Fajna i ładna widokowo trasa. Niezapomniany i odlotowy szef statku, kapitan Tomek zarządza łajbą, powodując, iż rejs staje się przygodą! 


 

Popularne posty z tego bloga

5.07 - 12.07.2025 - Atlas Wysoki - Dżabal Tubkal 4167m

22.04 - 29.04.2025 - Bośnia i Hercegowina - Chorwacja

2.01 - 5.01.2025 - Babia Góra i Turbacz zimą